13 września 2015


siedemdziesiąty piąty dzień trwania projektu

Małgorzata Markiewicz przyjechała do Kopanki razem ze swoją córką Gają. Jej pomysłem na działania we wsi jest performance na promie poruszający wątki wyjazdów i powrotów, ciągłego poruszania się mieszkańców pomiędzy Krakowem i Kopanką. Prom służy do przekraczania – czasami magicznej – granicy pomiędzy centrum a obrzeżami głównego nurtu polityczno-społecznego. To także sygnał do wyzwolenia, bowiem nić łącząca oba brzegi będzie tradycyjną włóczką tak mocno kojarzoną z tym-co-kobiece.



Działanie odbywa się jako część projektu Lidii Krawczyk Real-time art (działania we wsi Kopanka).
Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa NarodowegoAktywność obywatelska.
 

10 września 2015



siedemdziesiąty drugi dzień trwania projektu

Jaśmina Wójcik proponuje wykonanie wspólnie z mieszkańcami Kopanki pomnika OBCEGO w reakcji na sytuację syryjskich imigrantów. Moje obawy, że może to zostać opacznie zrozumiane przez dosyć konserwatywną społeczność wiejską mobilizują artystkę do zmiany planów.
Jestem świeżo po rozmowie z jednym z członków Ochotniczej Straży Pożarnej w Kopance. Prawdopodobnie uda nam się zorganizować planowane warsztaty w ich nowej siedzibie.

7 września 2015


sześćdziesiąty dziewiąty dzień trwania projektu

Spotkanie z Dyrektorką szkoły w Kopance by ustalić szczegóły współpracy. Na razie brak czasu i nadmiar dodatkowych obowiązków szkolnych uniemożliwia nam opracowanie harmonogramu warsztatów dla dzieci.

źródło zdjęcia: http://cwr-skawina.pl/archezja-i-cuder-w-szkole-podstawowej-w-kopance/


4 września 2015


sześćdziesiąty szósty dzień trwania projektu

Spotkanie z Gosią Markiewicz. Rozmowy o jej pomysłach i projektach, które mogłyby zostać zrealizowane w Kopance. Opisuje mi wcześniejsze realizacje, sesje szycia dla imigrantek mieszkających w Szwecji, „zabawach w dom” w Kopenhadze, kobiecych bohaterkach jej prac oraz o ciągle powracającym motywie domu, opuszczania go i powrotu.  
Już wiemy co stanie się w Kopance.



3 września 2015

sześćdziesiąty piąty dzień trwania projektu

piszę maila do Jaśminy Wójcik w odpowiedzi na jej propozycje działań do projektu:

Oba projekty wydają mi się niezwykłe!
Trochę o nich myślałam i mam parę spostrzeżeń.
Napis - super idea! Razem z Wojtkiem rzeczywiście nie raz w wyobrażaliśmy sobie, że tam już jest jakiś tekst napisany cyrylicą :) Tak. On mi się bardzo podoba. Zastanawia mnie tylko ten tekst. Czy KOPANKA? Czy coś innego? np. CZUŁA? Te rury są właściwie dosyć straszne. Odprowadzają jakieś chemikalia (?) z elektrowni do takiego dużego wysypiska, składowiska odpadów. Zobacz. Widać je tylko z satelity. Z poziomu człowieka są kompletnie zasłonięte roślinnością.


Coś mieszkańcy o tym opowiadają, że kiedyś się tam bawili, ktoś utonął, coś tam zatapiali, etc. Są jednym słowem owiane złą sławą. Więc ten tekst może znaczyć coś więcej. Pomyślisz? My ze swojej strony zastanowimy się jak można byłoby to wykonać technicznie, zapewne pozwolenie z elektrowni by się przydało... Nie wiem czy wykonać to razem z mieszkańcami... Oni są dosyć wycofani i może nam się to nie udać... Może lepiej zebrać ich historie na ten temat i je spisać?
Przystanki - też podoba mi się ten pomysł. Zastanawiam się tylko nad pewnym szczegółem - z nich korzystają głownie młode chłopaki. Chyba nie będą chcieli siedzieć w lepiance. To raczej nie w ich stylu :) Roślinności i kopców z gliny mamy u nas sporo :) Ale myślę sobie, że można byłoby przeprowadzić taką kampanię na tablicach, które są blisko tych przystanków z wizualizacją projektów i miejscem na sugestie, modyfikacje, pytania i odpowiedzi, które mogłyby dać impuls mieszkańcom do przemyślenia wspólnej przestrzeni. Co Ty na to?

2 września 2015


sześćdziesiąty czwarty dzień trwania projektu
 

Jaśmina Wójcik przesłała swoje propozycje działań i obiektów do zrealizowania we wsi. Cudowne pomysły!

 
Pierwszy dotyczy przemienienia przystanków w ekochatki, komfortowe miejsca spotkań i przyjemnego spędzania czasu. Celem jest zmobilizowanie mieszkańców do dbania o przestrzenie wspólne. 

Drugi projekt zagospodarowywał konstrukcje stalowo-betonowe, którymi elektrownia transportuje pozostałości procesu produkcji energii cieplnej dla Krakowa. Mieszkańcy mieliby dorobić do gotowych elementów ruchome części, aby stworzyć napis KOPANKA.

27 sierpnia 2015


pięćdziesiąty ósmy dzień trwania projektu

Odpowiedź Ilony Szwarc jest odmowna.
Nie tracę nadziei. Zapraszam do projektu Mariannę Serocką, która urzeka mnie odważnym podejściem do figury ludzkiej w kontekście pejzażu miejskiego i wsi.